W ostatnią sobotę wybraliśmy się do Berlina, po raz pierwszy od bardzo bardzo dawna. Jak zwykle bez specjalnych planów, poza odwiedzeniem naszych ulubionych kawiarni i barów. Z okien miejskiej kolejki dojrzeliśmy kilka świątecznych jarmarków, ale tym razem nie planowaliśmy na nie zaglądać. Przypadkiem zobaczyłam jednak, że organizowany jest tam też skandynawski market, Lucia Weihnachtsmarkt, zrobiliśmy więc dla niego wyjątek ;).
Organizowany jest jeszcze do 22 grudnia na Prenzlauerbergu, w bardzo ciekawym otoczeniu budynków Kulturbrauerei, dawnych fabrykach, w których na codzień mieści się m.in. kino i kilka klubow. Muszę przyznać że to chyba idealne miejsce na jarmark, nadaje mu bardzo przytulny i kameralny klimat. Miałam nadzieję na więcej stoisk z regionalnymi produktami i dekoracjami, niestety było ich tylko kilka, oczywiście z tradycyjnymi gwiazdami na czele. Dominowały za to stoiska z grzanym winem w różnych wersjach – od niemieckiego glühwein, przez szwedzki i islandzki glögg po fiński glögi. Do wina – specjały z renifera z borówkową musztardą. Nie spróbowaliśmy wszystkich odmian wina, ale mimo to było bardzo miło, więc jeśli ktoś akurat jest bliżej Berlina niż Skandynawii – polecam zajrzeć też na ten jarmark.
2 komentarze
Jak pięknie! I te muminkowe kubki! <3
chciałabym mieć w domu taki zestaw 🙂